A że w połowie sesji jestem... :)
te malutkie są Emilki. wybrała materiały i dzielnie pomagała.
na zdjęciu ostatni moment, gdy kapcie są same... bo teraz najchętniej to by się w ich nawet kąpała i spała :)
te w kropy są moje :)
zrobiłam za duży wykrój i są trochę za luźne, ale i tak są cudne! (nieskromnie dodam:P)
rozważam też opcję wszycia do nich takiej zwykłej wkładki do butów, ale na razie zwyczajnie mi się nie chce :P
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz