WYWOŁAĆ UŚMIECH u obdarowanej osoby :)
Etykiety
akwarela
(1)
anioł
(6)
beżowy
(7)
biały
(11)
błękitne
(2)
bransoletka
(2)
brąz
(3)
broszka
(6)
bursztyn
(1)
chustecznik
(1)
czarny
(32)
czerwony
(21)
decoupage
(9)
drewniane
(4)
drzewo
(2)
etui
(8)
fimo
(1)
fiolet
(11)
granatowy
(5)
kolaż
(2)
kolczyki
(49)
kostka
(1)
koty
(1)
kredki
(1)
kule
(2)
malina
(4)
na szyję
(2)
niebieski
(17)
notes
(8)
papier
(7)
pastele
(6)
podkładki
(5)
pomarańczowy
(4)
pudełko
(1)
róż
(15)
srebrny
(2)
szary
(5)
sztruks
(2)
szycie inne
(11)
tilda
(6)
torba
(29)
witraż
(2)
zielony
(19)
żółty
(5)
piątek, 29 października 2010
rozchmurzacze
czyli - moim zdaniem - fantastyczny pomysł na bezokazyjny drobiazg prezentowy
w moim wykonaniu to mały zbiór cytatów z czytanych książek, dialogi podsłuchane w autobusie, kwestia z filmu, fragment skeczu, gag reklamowy, fotka krążąca po internecie itd itp.

mają one zasadniczo jedno zadanie
WYWOŁAĆ UŚMIECH u obdarowanej osoby :)
dlatego nie ma tu pompatycznych aforyzmów ani innych mądrości życiowych
kilka już rozdałam, tym zdążyłam jeszcze zrobić wcześniej kilka zdjęć
WYWOŁAĆ UŚMIECH u obdarowanej osoby :)
niedziela, 24 października 2010
podkładki
jak tego wolnego czasu strasznie mało! ale udało się - są, kolejne 2 kompleciki podkładek, powędrowały już do wspaniałych osóbek.
naprawdę - jak dla mnie hicior ostatnich tygodni :)
marynarskie


i krzywuski, prawie patchworkowe. w sumie dzięki temu, że nie są idealnie kąty proste wszędzie, zauroczyły mnie jeszcze bardziej
naprawdę - jak dla mnie hicior ostatnich tygodni :)
marynarskie
i krzywuski, prawie patchworkowe. w sumie dzięki temu, że nie są idealnie kąty proste wszędzie, zauroczyły mnie jeszcze bardziej
niedziela, 17 października 2010
weekendowa dłubanina
im więcej kserówek leży na biurku czekając na przejrzenie, tym mniej się do nich garnę, niestety
efektem czego jest na przykład ten post :)

bransoletka na 3 zwojach drutu pamięciowego

i malutka broszka z drucików, przypominających mi maliny :)
efektem czego jest na przykład ten post :)
czwartek, 14 października 2010
babcine
bo kolorystycznie właśnie tak mi się skojarzyły. pierwsze moje, na próbę. krzywuski:)
a całościowo wkomponowały się w 'babciny' wystrój mojego tymczasowego studenckiego lokum

a w miarę jak uczelnia pozwoli powinno być więcej, bo niesamowicie mi się spodobało ich szycie!
na deser utwór, który zawładnął moim pokojem, uszami i głową ostatnimi dniami
a całościowo wkomponowały się w 'babciny' wystrój mojego tymczasowego studenckiego lokum
a w miarę jak uczelnia pozwoli powinno być więcej, bo niesamowicie mi się spodobało ich szycie!
na deser utwór, który zawładnął moim pokojem, uszami i głową ostatnimi dniami
sobota, 9 października 2010
kartkowo
bo uzbierało się urodzinowiczów, jeszcze wakacyjnych :)
tylko zdjęcia robione szybciorem, więc na słowo musicie mi uwierzyć, że
bazą jest biały karbowany papier, a akwarelowy kwiatek nie jest bezpośrednio na nim, tylko podklejony jeszcze innym, ślicznym:)
prawie wrzosowo...
a tu baza kremowa, karbowana również, bibułka z płatkami kwiatów i kwiatek oczywiście też
tylko zdjęcia robione szybciorem, więc na słowo musicie mi uwierzyć, że
bazą jest biały karbowany papier, a akwarelowy kwiatek nie jest bezpośrednio na nim, tylko podklejony jeszcze innym, ślicznym:)
niedziela, 3 października 2010
centrum dowodzenia
czyli notesidło, bez którego bezapelacyjnie zginę! :)
poprzedni służył mi od początku studiów, choć ostatni rok to i tak raczej tylko z sentymentu był przy biurku, bo wolnej przestrzeni w nim brak
więc powstało to:
okładka od wewnątrz
odwłok
co dla mnie samej jest jeszcze zaskoczeniem - notes jest szyty! kurs widziałam wieki temu gdzieś na yt, pamiętam go jak przez mgłę i wyszło jak wyszło
tak przeszycia wyglądają wewnątrz
ale i tak jestem już w nim zakochana po uszy :)
format zeszytowy, kartek coś niecałe 100, z przodu 12 stron kalendarza, 2 zakładki
w miarę użytkowania i tak powstanie pewnie jeszcze tysiąc dodatkowych kieszonek i innych funkcjonalnych udziwnień.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)