wypatrzyłam kiedyś deszczową wiosną w tramwaju, przypięte do płaszcza dziewczyny przede mną. gdyby nie wysiadła tak szybko, pewnie bym zdążyła spytać, skąd takie cuda.
ale.., pokombinowałam i wydziergałam sobie, mam własne :)i choć zapięcia mają osobne, tak razem raźniej :)
a z okazji wczorajszego koncertu (30-lecia Solidarności, wystąpił we Wrocławiu Grabaż z zespołem SnL) - List do Che enjoy :)